Nie szukaj wymówek. Poszukaj sposobu.


Nie będę nikogo przekonywać, że warto czytać. Dla mnie to jest bezdyskusyjne :) Czytać kocham od zawsze. I zawsze czytałam dużo. Czytam też szybko. Gdyby można było, pewnie urodziłabym się z książką w ręku. Od kilku lat systematycznie zapisuję przeczytane tytuły. W roku 2017 lista miała 43 pozycje, w 2018 – aż 88! Rok 2019 to 74 sztuki, a rok 2020 – ma już 29!


Wokół mnie mnóstwo jest osób, które twierdzą, że nie mają czasu na czytanie, że przecież obowiązki, dzieci... Znam te usprawiedliwienia. Też czasem po nie sięgam. Kilka tygodni temu dostaliśmy przepis na kolejną świetną wymówkę. Koronawirus ze wszystkimi jego konsekwencjami.


Jedną z najsmutniejszych z mojej perspektywy konsekwencji są zamknięte dla czytelników biblioteki. Ale… to wcale nie znaczy, że zostaliśmy całkowicie odcięci od dostępu do książek!

Trudniej jest o książkę w tradycyjnej formie, papierową.

Ja korzystam z dostępnych form online. Moim odkryciem roku 2019 była aplikacja Legimi. (pierwsze 14 dni jest całkowicie bezpłatne). A tam – 60 000! ebooków i audiobooków. To dzięki niej w ostatnim czasie przeczytałam najnowszą powieść Remigiusza Mroza „Ekstradycja” (genialna!) oraz szósty tom sagi Lucindy Riley „Siostra słońca”. Obie książki premierę miały w ciągu ostatnich kilku tygodni.


Innym darmowym przez 60 dni rozwiązaniem, z którego korzysta moja dziewięcioletnia córka jest Empik Premium z dostępem do ponad 11 tysięcy audiobooków i ebooków. W czasach koronawirusa stała się fanką przygód „Emi i Tajnego Klubu Superdziewczyn” Agnieszki Mielech.


Nie szukaj wymówek. Poszukaj sposobu.

Komentarze