Bądź eko! Załóż kompostownik!

Niektórzy twierdzą, że najlepszym momentem na zakładanie kompostownika jest wrzesień. Nie do końca się zgadzam. By móc wykorzystać ekologiczny nawóz podczas jesiennych prac ogrodowych, warto założyć kompostownik na początku czerwca.

Kompost to najtańszy nawóz. Dostarcza roślinom niezbędnych wartości odżywczych w najlepiej przyswajalnej formie.

Definicję kompostu przygotowała dla Was moja dziewięciolatka.

"Kompost to stos zielonej żywej materii, jak resztki żywności czy odchody zmieszanej z materią brązową, jak suche liście, siano lub wióry. Z czasem kompost zmienia się w glebę. Pomagają w tym miliardy malutkich stworzeń. Kompot jest bardzo bogaty w składniki odżywcze. Używa się go w ogrodach, by podnosić plony i poprawiać stan gleby. Dzięki kompostowi na ziemi jest mniej śmieci. Kompost pomaga rosnąć trawie, kwiatom i warzywom. Do kompostu nie można wrzucać plastiku, metalu, papieru, szkła itp. Kompost rozwija się od 5-miesięcy do 2-lat." ( nieźle, prawda?)

Kompostownik możes…

Mam wszystko, czyli co?

Niemalże każdy chciałby kiedyś dotrzeć się do miejsca, w którym powie: "mam wszystko". Ale właściwie co? Dom, samochód, pieniądze? Rodzinę, męża, dzieci? 



Chcemy mieć wszystko i to wystarczy, by biec za nieokreślonym wszystkim. Szukamy nowych bodźców, uczymy się nowych rzeczy, intensywnie pracujemy. Podążamy za nienazwanymi celami często niezgodnymi z nieokreślonymi priorytetami. 

Jesteśmy zajęci do granic możliwości. Każda minuta w naszym kalendarzu jest zaplanowana. Ta zajętość wyznacza nasze znaczenie, status, przynależność do grupy liderów - tych, którzy wygrywają wyścig po sukces. 

Działamy wielopłaszczynowo, wielozadaniowo. Mamy iluzję efektywności, bo przecież zmierzamy do przodu. Próbujemy łączyć pracę, życie prywatne i pasję. We wszystkich sferach chcemy odczuwać satysfakcję, a dopada nas frustracja i wypalenie. Zarażamy tym pędem nasze dzieci, które biegną nie wiedząc po co.

Możliwe, że w ślepym dążeniu do "wszystkiego" zapominamy o pewnych "błahych" elementach naszego życia. 



O odpoczynku - takim zaplanowanym, sensownym, przynoszącym ukojenie.

O śnie, który jest najlepszym przyjacielem zarówno naszego ciała, jak i umysłu.

O bliskości innych ludzi - ale tych najważniejszych, prawdziwych, życzliwych i wspierających.

O uważności - byciu tu i teraz, skupieniu na momencie, który trwa, na ludziach i przedmiotach, które nas otaczają.

O odpuszczeniu - działaniu na miarę swoich możliwości, na miarę sił i czasu, którymi dysponujemy. 

Przypominamy sobie o nich, gdy zaczynają się problemy ze zdrowiem. Najpierw bóle głowy, kręgosłupa, bezsenność, częste infekcje... 

Pamiętajmy, by zachowywać równowagę - między obowiązkami a odpoczynkiem; między domem a pracą; między aktywnością a snem. Pozwalając sobie w ciągu dnia na chwile spowolnienia, z których świadomie będziemy czerpać radość, zaprocentuje to lepszym samopoczuciem, większą kreatywnością i efektywnością. 


Komentarze