Bądź eko! Załóż kompostownik!

Niektórzy twierdzą, że najlepszym momentem na zakładanie kompostownika jest wrzesień. Nie do końca się zgadzam. By móc wykorzystać ekologiczny nawóz podczas jesiennych prac ogrodowych, warto założyć kompostownik na początku czerwca.

Kompost to najtańszy nawóz. Dostarcza roślinom niezbędnych wartości odżywczych w najlepiej przyswajalnej formie.

Definicję kompostu przygotowała dla Was moja dziewięciolatka.

"Kompost to stos zielonej żywej materii, jak resztki żywności czy odchody zmieszanej z materią brązową, jak suche liście, siano lub wióry. Z czasem kompost zmienia się w glebę. Pomagają w tym miliardy malutkich stworzeń. Kompot jest bardzo bogaty w składniki odżywcze. Używa się go w ogrodach, by podnosić plony i poprawiać stan gleby. Dzięki kompostowi na ziemi jest mniej śmieci. Kompost pomaga rosnąć trawie, kwiatom i warzywom. Do kompostu nie można wrzucać plastiku, metalu, papieru, szkła itp. Kompost rozwija się od 5-miesięcy do 2-lat." ( nieźle, prawda?)

Kompostownik możes…

Bezglutenowe waniliowe placuszki ryżowe

Placuszki pachnące wanilią do przygotowania których można użyć ryżu z wczorajszego obiadu :) Znów się kłaniają moje skłonności recyklingowe ;) Są idealne dla osób na diecie bezglutenowej, bezmlecznej i bezcukrowej :) 



Składniki:


  • 120 g ugotowanego ryżu
  • 2 jajka
  • 3/4 szkl. mąki ryżowej
  • 1/2 szkl. napoju ryżowego
  • 2 płaskie łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ksylitolu
  • odrobina esencji waniliowej
  • olej do smażenia
  • konfitura lub owoce do podania

Sposób przygotowania:

Mąkę wymieszaj z jajkami, napojem ryżowym, proszkiem do pieczenia, ksylitolem i wanilią. Dodaj ryż i wymieszaj. 
Na patelni rozgrzej sporą ilość oleju i łyżką kładź placuszki. Smaż na złoto, ostrożnie obracając na drugą stronę. Placuszki osącz na papierowym ręczniku. Podawaj tak, jak lubisz.


Komentarze

  1. Świetne placuszki, podkradam pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie przepis czeka w kolejce, ale na pewno skorzystam. Od miesiąca jestem na przymusowej diecie bn i bez pszenicy, więc tworzę sobie podręczną książkę kucharską. Placuszki już w niej są :)

      Usuń
    2. nas też przymus zdrowotny skłonił do poszukiwań - z korzyścią dla naszych kubków smakowych ;)

      Usuń
    3. Dzisiaj trafiła się okazja do wykorzystania wcześniej ugotowanego ryżu. Ponieważ nie dojrzałam jeszcze do odstawienia cukru, zamiast ksylitolu dałam miód nawłociowy, a zamiast esencji waniliowej, odrobinę domowego cukru z wanilią. Użyłam napoju ryżowego Alpro, i niestety czułam go w placuszkach.
      Następnym razem dodam domowego mleka kokosowego i jakieś suszone owoce do środka.
      Ogólnie racuszki całkiem niezłe, nareszcie mogłam się nieco dopieścić na tej przymusowej diecie :)
      Dodam przepis na bloga, oczywiście z odnośnikiem do źródła, i podeślę link :)

      Usuń
    4. ja używam napoju ryżowego Joya (kupuję w Lidlu). Cieszę się, że smakowały :)

      Usuń

Publikowanie komentarza