Jak czytać więcej?

To już drugi rok mojego prywatnego eksperymentu. 

W roku 2017 podjęłam wyzwanie "52 książki w 52 tygodnie". I? Nie udało się. "Zaliczyłam" 41 z zaplanowanych 52. Niektórzy z Was pomyślą pewnie, że to dużo. Dla mnie ten wynik jest dość przeciętny, ponieważ...

No właśnie. Z początkiem 2018 roku obiecałam sobie: "żadnego bicia rekordów", "żadnych celów czytelniczych". I zamierzałam dotrzymać słowa. A jednak w okolicach sierpnia przekroczyłam 52 tytuły. A nie starałam się wcale... Dziś do listy dopisałam... siedemdziesiąty trzeci (73) tytuł...

Od dziesięciu lat pracuję w bibliotece, stąd książki są dla mnie elementem każdego dnia. Czasem tylko je ustawiam na półkach, czasem je recenzuję i polecam, a czasem po prostu czytam dla własnej przyjemności. Wiem, że nie każdy musi czytać, że inni mogą preferować zupełnie odmienny sposób spędzania wolnego czasu. 

Nie zgadzam się tylko z jednym utartym frazesem, którego niektórzy z Was się czepiają: "nie mam czasu czytać!" 

Jeśli czytanie jest dla Ciebie ważne, jeśli sprawia Ci przyjemność - czas jest na wyciągnięcie ręki. Jak to zrobić? Jak znaleźć czas na czytanie i czytać więcej?


Czytaj książki, na które masz ochotę

W zeszłym roku stawiałam sobie wysoko poprzeczkę nie tylko w kwestii planowanej ilości przeczytanych książek. Chciałam też przeczytać dużo ambitnych, rozwijających tytułów z zakresu psychologii, doradztwa zawodowego, motywacji, organizacji czasu i pracy... I... przesadziłam! Czytanie przeradzało się w pracę domową, w obowiązek, który zatruł mi całą przyjemność.

W tym roku czytanie książek o tej tematyce sprawiło mi mnóstwo frajdy, gdyż czytałam je tylko wtedy, kiedy miałam na to ochotę. Gdy nie miałam ochoty na taki wysiłek, na zaangażowanie całej siebie w lekturę, sięgałam z rozkoszą po romanse, kryminały, obyczajówkę... 

Nie bój się porzuć książki po kilku czy kilkudziesięciu stronach. Czasem nie odpowiada nam czcionka, czasem styl autora... Życie jest za krótkie, by się męczyć dla zasady.


W drodze...

Jestem osobą, która sporo czasu spędza w samochodzie. Niestety częściej za kółkiem. Wykorzystuję jednak sytuacje, gdy kierowcą jest mój mąż. Łapię w ten sposób godzinkę na spokojną lekturę. 

Czasem wspólnie słuchamy audiobooków - zarówno tych dla dorosłych, jak i dla dzieci. Z jednej strony wolę wydania papierowe - jest coś magicznego w trzymaniu książki w dłoniach, przewracaniu kartek i unoszącym się nad nią zapachu wprost z drukarni... Z drugiej strony - kiedy dłonie mam zajęte czymś innym, audiobook pozwala obcować z tekstem. 

Nie lubisz słuchać? A próbowałeś?


Zaplanuj czas na czytanie

Sami najlepiej wiecie, kiedy w dziennym czy tygodniowym harmonogramie możecie wygospodarować chwilkę na czytanie. Ta chwilka może trwać 15 minut, a może też trwać godzinkę czy dwie. Zależy to od Was. 

Dla mnie taka chwila pojawia się, gdy dzieci już śpią i mam ogarniętą przestrzeń domową. 

Może to być "5 minut przed snem". Kilka stron lub rozdziałów. Czasem kartki same się przewracają i powieść wciąga na kilka wieczorów. 


Wybierz, co jest dla Ciebie ważniejsze

Właściwie nie oglądam telewizji. W domu nie uruchamiam bez potrzeby komputera. Poscroluję oczywiście trochę facebooka czy instagrama, ale zdecydowanie więcej przyjemności i relaksu przynosi mi czytanie. 


Luksusowy rytuał

Gdy jakaś czynność kojarzy nam się z przyjemnością, luksusem, rozpieszczaniem, to chętniej ją wykonujemy, prawda? Jeśli skojarzymy czytanie z ciepłą herbatą w zimie czy chłodną lemoniadą latem, z ulubioną kanapą i kocem albo z leżakiem na tarasie... No właśnie... Obraz, który nam się wyłania, przynajmniej dla mnie, jest bardzo zachęcający ;)


Zabierz książkę ze sobą

Każdemu z nas zdarza się czekać - w urzędzie, w poczekalni u lekarza, na dziecko wracające z wycieczki, ma męża/żonę bo musiał/a zostać w pracy 15 minut dłużej... Możesz czytać książkę w wersji papierowej, ale możesz też sięgnąć po czytnik ebooków. Wybór formy zależy od  Ciebie! Mając jednak książkę pod ręką, unikniesz przesuwania palcem po ekranie telefonu :)

Ale zabierz książkę ze sobą także do... kuchni, łazienki, na ogród... Wszędzie tam, gdzie spędzasz dużo czasu. Przecież w trakcie przygotowywania obiadu może pojawić się 15 minut oczekiwania, aż ugotują się ziemniaki.



Twórz listę przeczytanych książek

Zapisywanie kolejnych przeczytanych książek w jednym miejscu motywuje. Są chwile, że wpisuję kolejny tytuł automatycznie bez zastanawiania się, który numerek teraz. Ale przyjemny jest moment, gdy zerkam i widzę, że przekroczyłam nieosiągalne do tej pory 52. Apetyt rośnie w miarę... czytania! :)


Zawsze miej pod ręką kilka nadprogramowych tytułów

Nie dopuszczaj do sytuacji, w której nie masz, co czytać. Może się przecież zdarzyć, że masz czas i ochotę na czytanie, a wybrana wcześniej książka w ogóle Ci nie odpowiada. Mając na półce kilka dodatkowych tytułów na pewno wybierzesz coś bardziej trafionego.


A Ty? Spróbujesz czytać więcej?