Thank you

Minął kolejny rok. Rok bardzo dynamiczny. Rok, w którym wiele się wydarzyło. Ale też rok, którego dni jakby przeciekły mi przez palce.

Co się działo w 2017?


Byłam matką.

Byłam żoną.

Byłam córką.

Kierowałam Biblioteką. 

Współzarządzałam salonem fryzjersko-kosmetycznym.

Angażowałam się społecznie jako prezes stowarzyszenia.

Uczyłam się księgowości w praktyce.

Przeszłam cykl szkoleń kosmetycznych.

Zaangażowałam się w działalność Rady Rodziców.

Prowadziłam bloga kulinarnego.

Założyłam bloga Kawiarenka Moniki.

Byłam asystentką i managerką fotografa.

Zostałam sekretarzem w innym stowarzyszeniu.

Zostałam dawcą szpiku.

Spełniałam drobne marzenia.

...


Pewnie to jeszcze nie wszystko. Rok 2017 był rokiem rozwoju. Rokiem przygotowywania się na zmiany. 

Jakie? O tym wkrótce :)

Dziś chciałabym raczej napisać kilka słów o tym, jaki będzie rok 2018. Jaki bym chciała, żeby był.

Zainspirowana wpisem o czarowaniu codzienności u Kasi oraz książką Agnieszki Maciąg "Smak zdrowia" chcę skupić się na jednym słowie. 

Na słowie "dziękuję". 

Nie będę zbyt kreatywna. Przytoczę słowa Agnieszki Maciąg - napisała to cudnie. Słowa te będą moją afirmację na najbliższy czas...


Dziękuję za mój oddech. Dziękuję za rodzinę. Dziękuję za miłość. Przede mną rozpościera się nowy dzień niczym wielka obietnica. Co dwadzieścia cztery godziny dostajesz nowe, czyste płótno do zamalowania. Świadomie smakuj każdą chwilę. Zatroszcz się o siebie i swoich najbliższych. Wybieraj z miłością. Dziel się miłością. A miłość powróci do ciebie zwielokrotniona. 

Rok 2018 będzie rokiem wdzięczności. Za ludzi, którzy mnie otaczają. Za ludzi, których spotykam na swej drodze. Za to, co mam. Za to, czego doświadczam. 

Nie będzie to łatwe - ja to wiem, ale po prostu muszę spróbować.


Życzę Wam, by Wasz 2018 rok był takim, jakim go chcecie przeżyć. By słowa "szczęśliwego nowego roku" niosły ze sobą prawdziwe szczęście.