"Kompoty. Marynaty. Dżemy" Zdzisława Skrodzka

Poszukujesz odpowiedzi na pytania dotyczące wartości warzyw, owoców i grzybów? Chcesz wiedzieć, dlaczego produkty się psują? Zastanawiasz się, jak uniknąć strat wartości odżywczych przygotowując zapasy na zimę? Chcesz wrócić do znanych z dzieciństwa/młodości smaków domowych przetworów?



Książka Skrodzkiej zaspokoi Twoją ciekawość i wesprze Twoje zamiary konkretnymi radami :)

Książka ta jest swego rodzaju wycieczką po pasteryzacji, zagęszczaniu, kiszeniu, soleniu i suszeniu oraz fermentacji. Mimo swojego "wieku" - wydana w 1979 r. - zachowała aktualność. A może odradza się teraz z popiołów?

Mam wrażenie, że wiele przepisów z zapomnianych produktów już pojawiło się w sieci, ale takie lekko zakurzone książki mają w sobie olbrzymi potencjał.

Moimi faworytami wśród przepisów Skrodzkiej są:

- galaretka z berberysu i żurawinowa


- kompot dereniowy

- dżem jarzębinowy na sposób morawski

- kapary z nasion nasturcji


- sok z rokitnika



Kto odważny i spróbuje? :)