Po rewolucji pani Magdy! Wakacyjne wspomnienie...

Nie będę tego w ogóle ukrywać - poszliśmy na obiad do tej pizzerii tylko z ciekawości! Rewolucje pani Magdy? Gesslerowa? Trzeba to sprawdzić! 

Pizzeria Corleone w Darłówku... 




Zaskoczył nas wystrój... Nietypowy. Pachnący sielsko, ale nie polsko. Może włosko? (nie wiem an pewno, bo jeszcze nie byłam we Włoszech ;)) Na każdym kroku widać mnóstwo pracy takiej rękodzielniczej. Każdy kąt dopieszczony...









 Gdy podano na obiad... makarony, pizze, naleśniki... Próbowaliśmy znaleźć punkt zaczepienia. Bo przecież nawet jeśli Magda Gessler zrewolucjonizowała lokal, to dzisiaj na pewno tu nie gotuje. na pewno zaliczą jakąś wpadkę... Wiem, wiem, to nie było pozytywne nastawienie...





Jakież było moje zdziwienie, gdy nikt z naszej piątki nie wymyślił nic, do czego moglibyśmy mieć jakiekolwiek uwagi! Pomyślałam: "sukces!" i... wróciliśmy na kolejny obiad...


Drugiego dnia nie wytrzymałyśmy z siostrą napięcia i zapytałyśmy... I co? I kolejna niespodzianka! Magda Gessler nie jest winowajczynią tego rewelacyjnego lokalu :)



 Właścicielką lokalu jest pani Magda! I to właśnie ona stworzyła ten lokal jakby ... "na nowo" :) 



Lokal z zewnątrz rzuca się w oczy. Do środka zaprasza pan z wielkim nosem... W środku z jednej strony surowo... kostka brukowa na podłodze... ale dodatki: pranie w oknach, stara szafa, malowane okiennice... Ocieplają... Przenoszą w nieco bajkowy świat. 



Urzekł mnie też zadaszony "ogródek"... Niestety mimo pięciokrotnych obiadowych wizyt nie udało się nam tam usiąść. No właśnie - w porze obiadu i kolacji trwa tam walka o miejsca! To chyba najlepsza reklama! :) (zdjęcia na bloga robiłam podczas wizyty specjalnej - w okolicach 11:00, tuż po otwarciu...)



Menu zachwyca bogatym wyborem zarówno w kategorii "pizza", jak i "makarony". Serwują przepyszne sałatki i rewelacyjne zupy... Moi siostrzeńcy do dziś nie mogą odżałować, że pani Magda nie podzieliła się z nami przpeisami na zupy - cebulową i pieczarkową... Są warte grzechu :)

\\

Słodkie menu to prawdziwe arcydzieło... jest i tiramisu... i sernik i szarlotka... Klasyka, którą najłatwiej i najtrudniej serwować. Najłatwiej, bo prawie każdy lubi. Najtrudniej, bo większość gości ma wysokie oczekiwania...


Bym  zapomniała - wieczory w Corleone umilają koncerty na żywo! Był i klawiszowiec i gitarzysta. Wyśmienite jedzenie i dobra muzyka. Strawa dla ciała i duszy. Połączenie idealne... 




Powiecie, że nadmiernie chwalę... Nie mogę inaczej. Darłówek jako miejscowość bardzo mi się podobała... Ale gdyby nie Corleone, to nie wiem, czy myślałabym tak intensywnie o kolejnych wakacjach nad Bałtykiem... Za chwilę jesień, a ja już marzę o pizzy z rukolą, zupie tajskiej i serniku na karmelowym spodzie... No i oczywiście testuję kolejne przepisy na naleśniki, bo takich jak u pani Magdy jeszcze nie umiem usmażyć :)

Gorąco polecam!


Corleone pizzeria & cafe
ul. Żaglowa 1
Darłówko Zachodnie



Komentarze

  1. Miałam okazję gościć w tym lokalu co prawda nie jestem krytykiem kulinarnym ale pizza była pyszna, naleśniki... cóż jadłam lepsze w sumie nie mam większych zastrzeżeń jeśli chodzi o wystrój... kwestia gustu natomiast reklama wprowadza w błąd ponieważ nie jest zgodna z prawdą owszem kuchenne rewolucje były ale przeprowadzone przez panią Magdę wlaścicielkę lokalu co wyjaśniła mi nieco arogancja kelnerka w sposób lakoniczny i prawdę mówiąc poczułam się oszukana. Zastanawiam się co by na taką reklamę powiedziała autorka prawdziwych rewolucji....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie świetnym pomysłem marketingowym jest zestawienie rewolucji z imieniem zarówno właścicielki, jak i pani Gessler - tu ukłon w kierunku Corleone

      czy reklama wprowadza w błąd? kojarzy nam się z "Kuchennymi rewolucjami", ale nic takiego nie jest tam napisane...

      Usuń
    2. Ewidentnie wprowadza w błąd. Gdyby właściciel nazywał się np. Bogdan, to czy ktoś poszedł by restauracji po rewolucjach Pana Bogdana ? Ja skuszony tymi rzekomymi rewolucjami Pani Magdy poszedłem tam. Jadłem sałatkę z rukolą i anchois. Dostałem rukolę z całymi kłączami, jeden filecik sardeli, kupę kukurydzy wszystko zawinięte sałatę lodową. OHYDA za 25 zł. podane w jakiś dziwaczny sposób. Podobne wrażenia żony z sałatki z kurczakiem. NIE POLECAM.

      Usuń
  2. Wystrój ładny. Obsługa taka sobie. Panie kelnerki nie potrafią zachęcić do niczego ani zapytać czy smakowało. Żeby do i tak drogiej pizzy płacić po 2 zł za każdy sos osobno, to jakaś pomyłka. I jeśli zamawiam poł pizzy za 25 zł i pół za 31zł to nie powinno być zawyżania ceny pizzy do ceny połowy pizzy droższej. Kawa mrożona to jakaś pomyłka 14 zł za 200 ml płynu wypełnionego wszystkim ale nie kawą do tego w gałce niby lodów czuć było zmrożoną wodę. Nie polecam tej restauracji. Poza tym pizza jest b. mała jak na taką cenę. Klient tam jest traktowany jak klient w kasie do marketu. Gość nie jest dla nich ważny tylko twoje pieniądze, taka jest subiektywna moja ocena. Pizza była b. dobra ale droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będę usprawiedliwiać obsługi - jak wszędzie czynnik ludzki ma duże znaczenie... szkoda, że właściciele nie mają szczęścia do pracowników...

      podczas naszych wizyt w tym lokalu ceny nie należały do najniższych, ale jakość dań nam rekompensowała rachunek...

      czyżby coś szwankowało?

      Usuń
  3. W makaronie z łososiem w sosie śmietanowym- łososia z lupą szukać. Reszta ok. ale drogo, drogo,drogo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutne, że tak wiele negatywnych opinii się pojawia...

      Usuń
  4. Byliśmy w tej restauracji 21 sierpnia,
    zarówno makaron, pizza i naleśniki były bardzo dobre,
    ceny trochę zawyżone, to fakt ale do przełknięcia, porównywalne z innymi miejscami Darłówka,
    natomiast jeśli chodzi o obsługę to nie mogę nic złego powiedzieć, pani bardzo sympatyczna, uśmiechnięta.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. tragedia w tej pizzeri,,,,,Magda powinna przyjechać i zrobić dym-to chyba nie udana rewolucja a reklama,jakby tam było coś naprawdę z górnej półki ..
    -ceny z kosmosu....
    -w środku gorąco -żadnej klimy czy chociaż wentylatora
    -wróble latają w środku jak w ptaszarni.
    -obsługa -tragedia ,chodzą jak mimozy,mylą zamówienia chodź jest 3 osoby na krzyż
    -w każdej potrawie te same suszone zioła z przewagą bazylii.

    nie polecam nikomu-omijajcie to miejsce DUUUUUŻYYYYYM łukiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutne... nasze wizyty zawsze kończyły się dobrze - byliśmy najedzeni i usatysfakcjonowani... czyżby sobie odpuścili? zaniedbali? niedobrze...

      dzięki za komentarz - weryfikuje lokal wraz z kolejnym sezonem :)

      Usuń
  6. Nie zgadzam się z komentarzami wyżej, iż dania były przesadzone z ilością suszonych ziół. Pracowałam tam, i bardzo miło to wspominam. Codziennie mieliśmy dostawę wysokiej jakości świeżych produktów. Załoga dokładała wszelkich starań, żeby wszytko było jak najlepiej przygotowane i dopieszczone w każdym calu. Nie pracuję już w tym miejscu,ale mogę zagwarantować, że właściciele lokalu dbają o to co i w jaki sposób wychodzi z kuchni. Serdecznie POLECAM CORLEONE !!! Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie właśnie wrażenia mieliśmy z naszych wizyt :)

      Usuń
  7. Jedzenie ohydne/ pizza i makaron / Po powrocie do domu byłam chora. Natomiast każą sobie solidnie zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
  8. byłam teraz w tej knajpce -było miło i smacznie . Chciałabym obejżec odcinek kiedy panowały w niej Kuchenne Rewolucje - możecie mi podpowiedziec który to był sezon i jaki docinek . Z góry bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rewolucji tam nie było :) właścicielka ma na imię Magda :)

      Usuń

Prześlij komentarz