Pijalnia Czekolady "Wedel"...

Lokale tej marki lubię bez względu na ich lokalizację :) Tym razem Pijalnia stanęła na mej drodze w łódzkiej Manufakturze... Nie mogłam nie wejść, nie wypić czekolady i nie pooglądać wielkanocnych cudowności :)



Ale po kolei :)




Gorąca czekolada, którą się uraczyliśmy, była idealna - gęsta, intensywna w smaku... Rokosz dla podniebienia... Gdybyście zapytali mnie o zdanie, to polecam Trio Czekolad - biała, mleczna i deserowa, trzy kubeczki, trzy smaki, trzy wrażenia :) Mój mąż natomiast - klasycznie - gorzka czekolada... Rozpływał się nad nią ;)




Wystrój lokalu - nie zaskoczył, gdyż wszystkie Pijalnie utrzymane są w tym samych: stylu i kolorach (kremowym i brązowym). Wnętrza są ciepłe i przytulne. Idealne na chwilę wytchnienia :)



Zapomniałabym o pralinkach... z najlepszej czekolady, z przepysznym intensywnym w smaku nadzieniem... Do tego pięknie wyglądające...




A wielkanocne cuda wianki... kurczaczki, zajączki, jajeczka, baranki... I jedno piękniejsze od drugiego :) Wyszłam oczywiście z czekoladowym kurczaczkiem do święconki :)