Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła. - Nicole S.Young


Podobno jest to książka dla smakoszy, autorów blogów kulinarnych, domowych kucharzy, szefów kuchni... Podobno ma sprawić, że nasze fotografie będą wywoływać głód...



Autorka rzetelnie podeszła do tematu kulinarnej fotografii i nie zostawia nas bez podstaw fotografii - wyjaśnia m.in. co to jest przysłona, czas otwarcia migawki czy czułość ISO. Doradza w kwestii doboru sprzętu fotograficznego czy technik oświetlania żywności.


W książce odnajdziemy zasady stylizacji potraw i doboru rekwizytów, poznamy zasady kadrowania i kompozycji. Autorka przeprowadza nas też przez podstawy obróbki zdjęć w Photoshopie.
Istotnym jest dla mnie, że wcale nie przekonuje do kupowania drogich profesjonalnych aparatów... Twierdzi, że na początek w zupełności wystarczy minimum sprzętowe, ale ... dobrze wykorzystane :)


Każde omawiane zdjęcie podane ma rodzaj sprzętu, którym zostało wykonane, czułość ISO, jakim obiektywem, z jaką migawką... Może to nam pomóc w skonfigurowaniu aparatu, gdy chcemy uzyskać podobny efekt.


Autorka przeprowadza nas przez fotografie dań słodkich i wytrawnych, napojów, zup... Pokazuje jak wydobyć ze zdjęcia to, co najlepsze w potrawie - tak, by ślinianki pracowały każdemu oglądającemu na wysokich obrotach...


Pytanie, czy polecam tę książkę? Myślę, że każdy, kto próbuje swoich sił w fotografowaniu potraw, powinien choć raz sięgnąć po nią. Niewykluczone, że stanie się doradcą przy wielu kolejnych zdjęciach, a docelowo swego rodzaju... biblią?

Przede mną wiele potraw... tygodni... pracy z tą książką. Po lekturze tej książki wiem, że zdjęcia na moim blogu mogą być znacznie lepsze :)