Michel Moran "Moje smaki" - recenzja


Z Michelem jesteśmy już prawie-na-ty :) Jego książka kucharska jest taka, jak on - znany mi niestety tylko z TV - pełna smaków i zapachów, pełna wspomnień, a przez to optymistyczna i pozytywnie nastrajająca do gotowania...

Mój egzemplarz to nagroda-wyróżnienie za udział w konkursie"Moje smaki" na durszlak.pl :)

Ale określenie "gotowanie" nie do końca mi tu pasuje. W wykonaniu Morana to prawdziwa sztuka. Każde danie to małe arcydzieło. Każdy przepis podnosi mi wysoko poprzeczkę, a ja mam ochotę jej dosięgnąć. Piękne zdjęcia, skupiające się na daniu, nie na nadmiernej stylizacji, kupiły mnie. 



Książka "Moje smaki" to swego rodzaju przewodnik - po świecie smaków i zapachów Michela, po potrawach, które przypominają dzieciństwo, utrwalają wspomnienia. Bardzo szybko mogą stać się tłem dla naszych własnych przeżyć - wiele przepisów zaznaczyłam do szybkiego przetestowania... Podsunęłam kilka siostrze... Podpowiedziałam koleżance. Ile chcę przetestować? Proszę, spójrzcie :)