Łosoś w tymiankowo-cytrynowej nucie

Niezawodny. Zawsze wyśmienity. Uwielbiany. Nieśmiertelny. Król Łosoś. Jeszcze niedawno mój mąż żartował, że na imieniny teścia po prostu musi być łosoś. Dziś już nie żartuje. Bez mrugnięcia okiem przyjmuje panowanie Łososia na stole tego dnia i ze smakiem pałaszuje. Już tradycją stało się serwowanie łososia z sosem jogurtowo-ziołowym i pieczonymi ziemniakami. I w takim wydaniu Wam go polecam.



Składniki:

  • łosoś (i tu mam problem - ilość w zależności od konsumujących go osób)
marynata (porcja na 1 filet z łososia):
  • 2 szkl. oliwy
  • 2 łyżki tymianku
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki białego pieprzu
Sposób przygotowania:

Łososia - jeśli trzeba oskrob, umyj i osusz. Pokrój na około 5 cm kawałki. 
Przygotuj marynatę: do oliwy dodaj tymianek, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i pierz i wymieszaj. "Wykąp" łososia w oliwie i schowaj na 24 godziny do lodówki. 
Po upływie tego czasu "odcedź" łososia z oliwy i wlej ją na patelnię. Rozgrzej. Smaż łososia po 4 minuty z każdej strony. Przed podaniem skrop sokiem z cytryny.

Sos jogurtowo-ziołowy:

Wymieszaj jogurt z posiekanym koperkiem i natką pietruszki. Dopraw solą i pieprzem. Wymieszaj i posyp drobno posiekaną miętą.