Bułeczki pracującej pani domu

Uwielbiam zapach świeżego pieczywa wypełniającego kuchnię. To zapach Domu. Takiego przez duże D. Niestety brakuje mi czasu na wyrabianie, zagniatanie, dokarmianie zakwasu, wyrastanie... Pewnie dlatego ten przepis tak mnie zachwycił. Reklamowany jako "w 5 minut". Możliwe? Okazało się, że tak! Wymieszany drewnianą łyżką. Czekający na upieczenie nawet do 2 tygodni. Podobno świetnie smakuje jako chleb, bułka, a nawet pizza! Przygotowałam z niego bułki, a następnym razem może pizza?



Składniki:

  • 710 ml letniej wody
  • 20 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki soli
  • 1 kg mąki pszennej
Sposób przygotowania:

Wodę wlej do dużej miski plastikowej (o pojemności minimum 5 litrów). Dodaj drożdże rozmieszane wcześniej w niewielkiej ilości wody, sól oraz mąkę. Po prostu wsyp do miski i wymieszaj drewnianą łyżką do równomiernego nasączenia mąki wodą. Przykryj miskę - ale nieszczelnie! Gwarantuję, że ciasto będzie uciekać, a gazy wytwarzające się podczas rośnięcia muszą się ulatniać. Pozostaw na 2 godziny w temperaturze pokojowej, a następnie szczelnie przykryj i wstaw do lodówki. Zużyj w ciągu 2 tygodni.

W dniu pieczenia wyjmij miskę z lodówki. Oprósz ciasto mąką i oddziel odpowiedniej wielkości porcję ciasta. Dłonie również oprósz mąką i przez około minutę formuj ciasto - jednakże nie ugniataj za mocno. Zostaw do urośnięcia - choćby na 10 minut. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 220 st. i piecz około 20 minut (bułki! - jeśli wykorzystujesz większą porcję ciasta, to koniecznie wydłuż czas pieczenia: chleb - 40 minut, bagietki - 20 minut).